Strona główna


Ptasie forum



Ptaki

- zdjęcia, opisy, opowiadania

     

Galeria zdjęć ptaków i nie tylko

- dostępne dla każdego

     

Filmy o ptakach

     

Opowiadania o ptakach


Bunkry

w okolicy Łomży

Wędkarstwo

-gdzie na rybki w okolicy Łomży?
Opowiadania wędkarskie


Złodzieje nad Narwią

- wycinka drzew nad wodami

Ciekawe strony


O autorze






PTASIA GRYPA - bać się, ulegać panice?

   Nazwa sama wskazuje kogo dotyczy ta choroba. Ptaki.
Najpierw kilka słów o samej chorobie. Grypa towarzyszy ludziom już od kilkuset lat przed naszą erą; ptasia - jest znana od 1901roku. W 1933r. po raz pierwszy wyizolowano wirusa grypy. Ile wcześniejszych zgonów ludzi, ptaków pozostało nie zakwalifikowanych jako zgony na "ptasią grypę"?    Moim zdaniem jak nie było dokładnej diagnostyki na pewno było wiele zgonów wśród ptaków na "ptasią grypę". Sto lat temu nikt nie słyszał o fermach drobiu. Rolnik chował pewnie max kilkadziesiąt kur - jak mu padły - winą był zły urok, sąsiad urzekł albo coś w tym stylu. Słowo zaraz jest tak stare jak świat i określało każdy pomór zwierząt, także ludzi. A dziś? Super laboratoria, media mają dodatkowo super temat na czołówki. Śmiać mi się chce jak do byle padłej z osłabienia, mrozu i głodu kaczki zjeżdza się cała zgraja - policja, weterynarze, straż miejska... I telewizja rzecz jasna. Przynajmniej się chłopaki nie nudzą:) Pewnie od setek lat ptaki zdychają na H5N1, ale dziś? Może rzeczywiście coś jest w teorii spiskowej, że to koncerny farmaceutyczne napędzają sobie koniunkturę?
   Niedawno była ogólnoświatowa panika związana z SARS, groźby epidemiologów, każde wiadomości - szalone krowy, szalone krowy!!! Strach wyglądał z każdej gazety, kto to jeszcze pamięta?
Dziś PTASIA GRYPA, PTASIA GRYPA! Tylko ptaków szkoda... Niby uzasadnione wybicie całego stada po stwierdzeniu jednego chorego ptaka, ale szkoda... Na Rumii wybito cały drób, fakt, że to ptactwo chodowlane. Ale czy ktoś pomyślał jak teraz ludzie będą traktować dzikie ptaki? Tak bardzo potrzebne w ekosystemie. Jak trudno będzie teraz ekologom uzyskać dotacje na ochronę rzadkich gatunków? Ile osób przestanie zaglądać do swoich karmników dla żyjących w symbiozie z człowiekiem miejskich sikorek, wróbli.Czy na pewno nikt nie zdejmie z ogrodu budki dla szpaków? I to tylko przez bezpodstawną panikę. Pomyślmy chociaż trochęo tym jak strszną krzywdę ptakom robi ta choroba. Ptakom i tylko ptakom.
   99% ludzi ma gdzieś inny gatunek zwierząt poza własnym. Dzięki H5N1 procent ludzi lubiących skrzydlate stworzenia znacznie się zmniejszy. Czy tylko skrzydlate? Nie, nie tylko! Przecież już stwierdzono chore koty. Już do schronisk oddawane są koty, tak kochane pupilki... To nic, że nigdy nie wychodzą na dwór, a ich jedynym obiektem polowań jest pluszowa myszka ze sklepu zoologicznego.
Rada dla właścicieli kotów (kotów, nie kolankowych pieszczochów): nie wypuszczajcie kota na dwór jeśli w waszej okolicy stwierdzono przypadki ptasiej grypy. Kot poluje na ptaki, a ptak chory będzie zaatakowany jako pierwszy - to normalne wśród drapieżników - wybierają najsłabsze osobniki. A jeśli to kot domowy, nie chodzi na dwór - to o co chodzi? Od kogo ma się zarazić?
Rada następna: Nigdy nie mów nigdy, więc warto przestrzegać zaleceń fachowców, wzmacniać swój system odpornościowy, dbać o zdrowie i higienę, zachować optymizm.
Optymizm - no właśnie. Zauważcie, że na 6 miliardów ludzi, od chwili stwierdzenia wirusa grypy H5N1 zmarło na tą "straszliwą:)" chorobę aż ... 95 osób (w/g źródeł ogólnodostępnych. A ile w międzyczasie zmarło na gruźlicę, żółtaczkę, AIDS itp. i itd.   Chciałbym sie także odnieść do metod walki z H5N1 u nas w Polsce. Stado łabędzi w Toruniu - był rozważany pomysł wybicia całego stada. Już to widzę - na pewno w chwili rozpoczęcia akcji żadnemu z łabędzi nie uda się odlecieć - akurat! No a co z innymi ptakami? Przeciez kontakt z nimi miały także wróble, kawki, gawrony, kaczki ...? Też wybić? Kuny, koty, wydry, myszołowy też? Błędne koło, na końcu którego zostalibyśmy tylko my.

Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia - WHO Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opracowała zalecenia, które pozwalają zmniejszyć ryzyko zakażenia:
-Zaleca się unikanie kontaktu z ptakami nie zależnie od tego czy są one zdrowe, czy nie.
-Osoby, które muszą pracować z ptakami powinny nosić maski i kombinezony chroniące przed pyłem unoszącym się ze ściółki, a także dbać o higienę.
-Drób z zarażonych stad musi być niszczony i nie może być przeznaczony do spożycia przez ludzi ani przez zwierzęta nawet po przetworzeniu.
-Uznano, że drób i jaja ze zdrowych stad znajdujących się jednak na terenach objętych epidemią po przetworzeniu nie zagrażają zdrowiu ludzkiemu.

 Tyle fachowców. Ja radzę nie wpadać rzecz jasna w panikę. Zdechły ptak? Omijać z daleka - chociaż szansa, że będzie on zarażony H5N1 jest minimalna. Szczególnie pod koniec długiej zimy wśród ptaków jest duża śmiertelność.

Rada ode mnie: jeśli masz kontakt z ptakami, zachowaj po prostu dokładną higienę - w Turcji w ciągu pierwszych 2 tygodni występowania H5N1 zachorowało 21 osób, a później - po akcji informującej ludzi jak postępować, dbać o higienę itp. - nie zachorował nikt. Wiadomo, że choroba wśród ptaków przenosić się może drogą kropelkową, przez odchody i wydzieliny, zanieczyszczony sprzęt, środki transportu. A więc higiena, higiena i jeszcze raz higiena. Koniec dłubania w nosie tuż po "daniu kurom";-)

Może na koniec kilka ściagniętych informacji o objawach ptasiej grypy.

Objawy

  Okres wylęgania influenzy trwa od 3 do 7 dni w zależności od szczepu wirusa, gatunku drobiu i jego wieku. Objawy kliniczne choroby są bardzo zróżnicowane. Najczęściej pojawia się ona nagle i wiele ptaków pada bez uprzednich znaków sygnalizujących zakażenie. Czasem można u nich zauważyć brak apetytu, osłabienie, stroszenie piór i gorączkę. Kury początkowo znoszą jaja o bardzo cienkiej skorupie, a w miarę upływu czasu przestają się nieść. Przy przedłużającym się przebiegu choroby ptaki maja obrzękłe grzebienie i korale, oddychają z trudem. Często siedzą lub stoją półprzytomne opierając dzioby o ziemię. Tym objawom może też towarzyszyć biegunka. Śmiertelność choroby wynosi 50-100%.
W tuszkach ptaków, które padły szybko po zarażeniu można zauważyć jedynie niewielkie odwodnienie i słabe przekrwienie mięśni i jelit. Przedłużająca się choroba powoduje wzrastające przekrwienie, głównie na gardle, tchawicy, żołądku i tłuszczu w okolicy serca oraz podskórne obrzmienie na głowie i nogach.
Uff, ale straszna lektura:)
   9 marzec 2006




























statystyki www stat.pl ;